Strona główna

Biografia

Filmografia

Z prasy

Inne

Opowiadania

Linki

Kontakt


Andrzej B. Czulda

- Cmentarz Orląt -

 

Cisza. Jest to chyba pierwsza rzecz, która zwraca uwagę... tu nawet ptaki nie kwilą, nie dociera szum ulicy, która przebiega tuż obok, a przejeżdżające nią z rzadka samochody, sprawiają wrażenie jakby zawstydzonych swoim warkotem. Ta cisza i panujący majestatyczny spokój, działają elektryzująco – przybywające tu licznie wycieczki rodaków, po wejściu na cmentarz, jakby automatycznie zniżają głos, zdając się mówić szeptem. Cmentarz Obrońców Lwowa – „Orląt Lwowskich”... miejsce magiczne, więc i cisza wprost magiczna.
Setki jednakowych kamiennych mogił z krzyżami, ustawionych niczym kompanie wojska, równo w półkolistych alejkach położonych tarasowato. Białe kamienne mogiły i tylko tabliczki na nich różne... setki, setki żołnierskich mogił -  nie sposób ich wszystkich przeczytać, westchnąć, może pobłogosławić.
Z dawnej półkolistej kolumnady pozostały dziś tylko dwa pylony i łuk triumfalny z wyrytymi słowami: „Mortui sunt ut liberi vivamus” – „Polegli, abyśmy wolni żyli”. Niczym wyciągnięte ku niebu ramiona, stoją po bokach okaleczone pylony: na jednym wyryto nazwy lwowskich pobojowisk i redut, zaś na drugim nazwy pól bitewnych z Małopolski Wschodniej – dużo tych nazw...
Wznoszące się coraz wyżej ostre słońce, porażająco odbija się od kamiennej bieli mogił, katakumb i stojącej na szczycie wzgórza kaplicy Orląt, załamując się tylko na barwnych wiązankach leżących na płytach nagrobnych. Kwiaty, to jedyny tutaj kolorowy akcent. I tylko czarny marmur tablicy pamiątkowej – niczym czarna wyspa w morzu bieli - wyróżnia się spośród tej cmentarnej monotonni. To  miejsce, z którego w 1925 roku przeniesiono prochy nieznanego z nazwiska żołnierza do Grobu Nieznanego Żołnierza na placu Saskim w Warszawie. W katakumbach, których strzegą wykute na zewnętrznej stronie łuków arkad płaskorzeźby milczących aniołów, spoczywają polegli w roku 1918 w obronie Lwowa... często młodzieńcy zaledwie, dzieci raczej jeszcze. Dużo tych tablic, jeszcze więcej nazwisk, a przy każdym; przynależność wojskowa, data bohaterskiej śmierci, otrzymanych odznaczeń, jakże często pośmiertnych. Po prawej stronie katakumb wznosi się mogiła francuskich piechurów, poległych w obronie Lwowa. Brak na niej tylko pomnika francuskiego piechura w zadumie wspartego o karabin. 
Z lewej strony katakumb taka sama w kształcie mogiła amerykańskich lotników, tutaj również przeraźliwą pustką krzyczy miejsce, po pomniku uskrzydlonego lotnika. Pod kamienną płytą z wykutymi nazwiskami spoczywa trzech lotników amerykańskich; por. WP Edmund Graves, kpt. WP Artur H. Kelly i por. WP G. MacCallum. Jesienią 1919 roku przybyło do Lwowa 16 pilotów amerykańskich, którzy utworzyli jedną z najwaleczniejszych eskadr lotniczych w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku – eskadrę im. Tadeusza Kościuszki. W długim rzędzie mogił u podnóża katakumb, obok mogiły brygadiera Czesława Mączyńskiego komendanta Orląt Lwowskich, spoczywa sześciu poległych pod Zadwórzem dowódców; kpt. Bolesław Zajączkowski, kpt. Krzysztof Sas Obertyński, por. Jan Demeter, sierż. podch. Władysław Marynowski, ppor. Tadeusz Hanak, ppor. Kazimierz Bogucki-Krzywda. Pośród wielu mogił cmentarza Orląt, są i mogiły trzech polskich lotników, bohaterów wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku. Mjr pil. Stefan Stec, który odniósł pierwsze zwycięstwo powietrzne nad samolotem ukraińskim na froncie galicyjskim wiosną 1919 roku. To właśnie mjr Stec był twórcą znaku lotnictwa polskiego – biało-czerwonej szachownicy. Kpt. pil. Stefan Bastyr organizator i dowódca lotnictwa lwowskiego. Ppłk. pil. obser. Władysław Toruń uczestnik bojów o Persenkówkę zwaną „redutą śmierci” lub „Polskimi Termopilami”. Dalej w głównej alei jest grobowiec, a na nim brak tablicy, napisów... spoczywa w nim jeden z najwybitniejszych dowódców, który w szczególny sposób zasłużył się w walkach o Galicję i w obronie Lwowa – gen. Wacław Iwaszkiewicz-Rudoszański. Nieopodal spoczywa gen. Tadeusz Jordan-Rozwadowski, dowódca Armii „Wschód”, szef Sztabu Generalnego WP w latach 1920-21, który zamienił w rozkazy ideę marszałka Piłsudskiego o przegrupowaniu wojsk, współtwórca planów polskiej kontrofensywy zza Wieprza, która odrzuciła wojska marszałka Tuchaczewskiego. Dalej zostali pochowani: gen. bryg. Edmund Kessler szef Sztabu Frontu Galicyjsko-Wołyńskiego i komendant Szkoły Wojennej, gen. dyw. Jan Thullie-Prawdzic dowódca Armii „Wschód” a także komendant Garnizonu Lwów.
Mogiły, mogiły... był to najpiękniejszy cmentarz w II Rzeczypospolitej. W 1970 roku zniszczyli go Rosjanie czołgami, urządzając tu wysypisko śmieci i warsztaty. A jednak, niczym „Feniks z popiołów” powstał dzięki decyzjom rządu polskiego i władz Ukrainy, równie piękny, choć z pewnymi zmianami. I dlatego może, do głębokiej zadumy zmusza i każe zastanowić się nad dniem wczorajszym i dniem jutrzejszym obu narodów, przesłanie prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy i prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, wykaligrafowane złoconymi literami na ceglanym murze:
                                                „ Na progu XXI wieku pamiętajmy o przeszłości, ale myślmy o przyszłości!”

 

realizacja
Andrzej B.Czulda
scenariusz i komentarz
Tadeusz Krząstek
Andrzej B.Czulda
zdjęcia
Zbigniew Kotecki
montaż
Jarosław Danielski
grafika komputerowa
Bogdan Plewczyński
opracowanie muzyczne
Bogumiła Kłopotowska
dźwięk
Bogumiła Kłopotowska
Robert Buczkowski
(MR Studio)
lektor
Grzegorz Pawlak
kierownictwo produkcji
Marek Karasiński
współpraca produkcyjna
Józef Sikora
Wojciech Gaworski
Henryk  Łukasik
Zdzisław Szczepaniak
Katarzyna Kopeć
Mariola Rozpierska

produkcja
Wytwórnia Filmów Oświatowych i Programów Edukacyjnych w Łodzi
dla Ministerstwa Obrony Narodowej
rok produkcji 2002, czas emisji  40 Betacam
wersja polska

 

 

 

 

 

 


Project by Betinho
Wszelkie prawa zastrzeżone